polskagazeta

Posts Tagged ‘niezalezna.pl’

Zakaz aborcji metodą na wcześniejsze emerytury

In Komentarz on Styczeń 14, 2012 at 1:14 pm

„Prawo w Polsce jak pajęczyna, bąk się przebije, uwięźnie muszyna” – tak oto sytuację prawną w Polsce określa kokos26 bloger niezaleznej.pl. Jest źle. Ci, co mają siedzieć w więzieniach („elity”) nie siedzą. A praworządni – wiadomo – są gnębieni. Poza tym Tusk oszukuje swoich wyborców.

Weźmy na przykład problem późniejszych emerytur. Przecież to jest okłamywanie obywateli. To tak, jakby kupić telewizor  i płacić 20 rat, a potem musieć go spłacać za 25. Ten barwny przykład doskonale dotyka istoty problemu, jak czytamy w tekście blogera.

Odezwą się zapewne głosy, że przecież  społeczeństwo się starzeje i późniejsze emerytury są konieczne. A co w takim razie robi państwo, by zapobiec niskiej liczbie urodzeń? Zezwala na aborcję! Gdyby tych dzieci nie zabijano, na pewno późniejsze emerytury nie byłyby konieczne.

Co więc zrobić? Wypowiedzieć lojalność takiemu państwu, radzi Kokos26.

 

fot. Titoy/CC/flickr.com

Reklamy

Konkurs!

In Komentarz on Styczeń 9, 2012 at 9:30 pm

Portal niezalezna.pl, której hasło brzmi „my informujemy – oni kłamią”, ogłasza konkurs na WPIS TYGODNIA. Pomysł na jego zorganizowanie powstał w oparciu fakt, iż wiele wpisów blogerów „zasługuje na szersze rozpropagowanie”.

Zgadzam się z pomysłodawcami konkursu. Portal niezalezna.pl dostarcza bowiem sumiennie codzienną dawkę komentarzy do bieżących wydarzeń. Komentarze są osobiste, pełne emocji i zaangażowania. Czasem przerażające są te emocje i  zaangażowanie, ale o gustach się nie ponoć nie dyskutuję.

Wróćmy do konkursu. Teksty należy zgłaszać do użytkownika Morus (w rubryce „zawód” zamieścił „Wielki Inkwizytor”, a w „miejsce” – „Jestem wszędzie”. Brrr…) lub do strażnika forum. Czyli chyba do moderatora.

Zachęcamy do udziału. Do wygrania publikacja w „Gazecie Polskiej Codziennie”.

„W ciemności” oraz o podobieństwie Holland do Jaruzelskiego

In Polemika on Styczeń 7, 2012 at 12:56 pm

„Nawet jak kran odkręcę to wylatuje Holland” – pisze ukrywający się pod pseudonimem Janko Walski na portalu niezalezna.pl.

W skrócie – film o Leopoldzie Sosze stawia Polaków w złym świetle. Bohater filmu był drobnym złodziejaszkiem, którego stać było na bohaterski czyn uratowania Żydów w czasie wojny. To jednak nie wystarcza. BYŁ ZŁODZIEJASZKIEM. A przecież powinien być nieskazitelny. Nie można tego więc nie odczytywać jako kolejny zamach na szlachetny naród polski.

Cały wpis to rozbudowana krytyka poczynań Agnieszki Holland – córki Henryka Hollanda, działacza PZPR. W związku z  pochodzeniem i z jej poglądami, ujawnionymi w filmie, „Agnieszce Holland bliżej do sowieckich sługusów, do Kiszczaka, Jaruzelskiego niż do naszych narodowych bohaterów, do Jarosława Kaczyńskiego, Macierewicza! Nie jest sama. Cały ubekistan wraz ze swoimi nowymi nabytkami, z Michnikiem, Komorowskim, Tuskiem, Grossem, ze znaczną częścią popeerelowskich elit, jest z nią. Wraz z najbardziej wpływową częścią Narodu, t.j. taką, na którą łatwo wpłynąć za pomocą mediów”.

Jak to dobrze, że są Polacy bardziej polscy od pozostałych.

 

fot. Wikipedia/CC

Nauczyciel gej i barczyści rodzice

In Polemika on Styczeń 3, 2012 at 7:43 pm

Nauczyciel muzyki ma nie słuchać disco polo, anglista ma nie mieć złego akcentu. Przede wszystkim jednak pedagog nie może być gejem. Bo o wiele groźniejsze od zepsutego słuchu i nabycia złego akcentu jest „przebywanie w środowisku ludzi akceptujących homoseksualizm”. O przypadku pewnego nauczyciela geja i jego spotkaniu z barczystymi rodzicami na swoim blogu pisze Izabela Brodacka-Falzmann (niezalezna.pl).

Wszystko zaczęło się od tego, że nauczyciel zapoznał dzieci z podkarpackiej  z książką, o której głośno było już w Stanach Zjednoczonych – „Król i król”. Jest to powieść mająca na celu szerzenie tolerancji seksualnej i opowiadanie o niej dzieciom.

Można się z nauczycielem nie zgadzać. I tego pani Brodackiej-Falzmann nie bronię. Czymś zatrważającym jest jednak jej aprobata wobec zakrawającego o siłowe rozwiązania problemu. „Rodzice w obawie, że wywołanie afery zaszkodzi szkole i dzieciom, załatwili sprawę po swojemu. Dwóch barczystych ojców przekonało nauczyciela, że zgodnie z prawem czy wbrew prawu, nie będzie uczył ich dzieci. Odszedł na własne żądanie. ”

Autorka bloga poleca amerykańskim rodzicom, którzy również protestowali wobec czytania „Króla i króla” to samo rozwiązanie. A nie jakieś tam sądy, które potrafią dziecko nawet odebrać.

 

„Niezależna Lista Przebojów” na Sylwestra

In Komentarz on Styczeń 2, 2012 at 2:10 pm

Redakcja portalu niezależna.pl (warto przypomnieć jego motto: „My informujemy, oni kłamią”) przygotowała dla swoich czytelników zestaw piosenek sylwestrowych. Po związanym z „Gazetą Polską” serwisie można było się spodziewać nastrojów podniosłych, patriotycznych, polskich… a tymczasem – wielkie zaskoczenie! Wśród dziesięciu zaproponowanych przez niezależną.pl utworów wszystkie są autorstwa zagranicznych wykonawców. Ani jednego polskiego akcentu! Mamy za to przeboje starszej daty, ale wciąż potrafiące rozkręcić każdą imprezę: „Jailhouse Rock” Elvisa Presleya, „Rock around the clock” Billa Haleya, „La Bambę” Ritchiego Valensa, „Rock n roll music” Beatlesów czy”Crazy Little Thing Called Love” grupy Queen.

Najwyraźniej autorom Niezależnej Listy Przebojów nie przeszkadza, że wielu z umieszczonych na niej artystów bynajmniej nie pasuje do lansowanej przez prawicowe media „linii programowej”; są wśród nich alkoholicy, narkomani, nie-katolicy czy – o zgrozo – homoseksualiści. No i żadnego Polaka!

Czym tłumaczyć taką pobłażliwość zwykle nieustępliwych ideologicznie mediów „drugiego obiegu”? Tym, że dobra muzyka nie zna granic? Że w Sylwestra można troszkę poluzować gorset moralny?

A może to zwiastun, że z Nowym Rokiem niezależna.pl oraz inne wtórujące jej media staną się bardziej otwarte na inność? Tylko tego pozostaje im życzyć w 2012.

(fot. Sehsuan/ Creative Commons)

Deprawacja czy kompromitacja?

In Komentarz on Grudzień 13, 2011 at 7:28 pm

„Kierownictwo jednego z domów towarowych amerykańskiej sieci Macy’s zwolniło pracownicę dlatego, że nie zgodziła się ona wpuścić transwestyty do damskiej przymierzalni” – donosi portal niezależna.pl.

Bohaterska sprzedawczyni nie wpuściła klienta do damskiej przymierzalni rzekomo w trosce o przebywające tam kobiety. Ponadto stwierdziła, że zgadzając się, działałaby wbrew swoim przekonaniom religijnym (uznanie przebranego za kobietę mężczyzny byłoby jej zdaniem oszukiwaniem siebie i innych). Klient-transwestyta wezwał menadżera sklepu, żądając egzekwowania polityki firmy, przyjaznej środowiskom LGBT. Wobec tak znaczącego rozdźwięku między prywatnymi przekonaniami ekspedientki a postawą sklepu, kobietę zwolniono.

News z niezależnej.pl wyraźnie sugeruje, że całej sytuacji winien jest tylko i wyłącznie klient (tytuł: „Straciła pracę przez transwestytę”). Gdyby nie jego obecność i zachowanie,  kobieta nie straciłaby pracy. A tymczasem było chyba nieco inaczej – sprzedawczyni została zwolniona za odmowę postępowania zgodnie z procedurami pracodawcy. Gdyby była profesjonalnym pracownikiem, odłożyłaby swoje prywatne przekonania na bok i po prostu obsłużyła klienta. Skoro reguły sklepu nie zakazują transwestytom przebywania w damskiej przymierzalni, dlaczego tego zabraniać? Bo to niezgodne z sumieniem sprzedawcy? Być może w takim razie taka osoba nie powinna pracować w takim miejscu, i nie narażać klientów na dyskomfort.

Jeszcze jedno – „LGBT” zostało określone przez niezależną.pl „środowiskiem pederastów, lesbijek, biseksualistów i transseksualistów”. A cały news otagowany m.in. słowami „homoseksualizm” (co ma on do transwestytyzmu?) i – uwaga – „deprawacja”. Może warto byłoby dodać jeszcze jeden, odnoszący się do anonimowego autora newsa – „kompromitacja”.

fot. Ebyabe/Creative Commons