polskagazeta

Posts Tagged ‘polska’

Zakaz aborcji metodą na wcześniejsze emerytury

In Komentarz on Styczeń 14, 2012 at 1:14 pm

„Prawo w Polsce jak pajęczyna, bąk się przebije, uwięźnie muszyna” – tak oto sytuację prawną w Polsce określa kokos26 bloger niezaleznej.pl. Jest źle. Ci, co mają siedzieć w więzieniach („elity”) nie siedzą. A praworządni – wiadomo – są gnębieni. Poza tym Tusk oszukuje swoich wyborców.

Weźmy na przykład problem późniejszych emerytur. Przecież to jest okłamywanie obywateli. To tak, jakby kupić telewizor  i płacić 20 rat, a potem musieć go spłacać za 25. Ten barwny przykład doskonale dotyka istoty problemu, jak czytamy w tekście blogera.

Odezwą się zapewne głosy, że przecież  społeczeństwo się starzeje i późniejsze emerytury są konieczne. A co w takim razie robi państwo, by zapobiec niskiej liczbie urodzeń? Zezwala na aborcję! Gdyby tych dzieci nie zabijano, na pewno późniejsze emerytury nie byłyby konieczne.

Co więc zrobić? Wypowiedzieć lojalność takiemu państwu, radzi Kokos26.

 

fot. Titoy/CC/flickr.com

Dwa narody Tomasza Sakiewicza

In Komentarz on Styczeń 8, 2012 at 7:27 pm

Dwa narody. Jeden polski, dbający o kulturę opartą na tradycji; drugi Polsce niewierny. Tomasz Sakiewicz nie przebiera w słowach – są Polacy dobrzy i źli.

Dobrzy to ci, którzy myślą, jak redaktor naczelny GP. „Kiedy półtora roku temu apelowałem o organizowanie w całym kraju marszów pamięci, wiedziałem, że istnieje naród, który tego apelu posłucha. Nie miałem takiej siły ani możliwości, żeby dziesiątki tysięcy ludzi wyprowadzić na ulice, miałem za to przeczucie, że właśnie tego potrzebują ludzie myślący podobnie jak ja. Potrzebują jedności w cierpieniu i głośnego domagania się prawdy. Potrzebują spotkania z podobnie myślącymi. ”

Jaki jest ten zły naród? Taki jest zły, że trudno go zdefiniować. Trafnie określa go za to sytuacja, kiedy to „europejski fanatyzm uwidocznił się w chwili zamachu członka PO na działacza PiS-u w Łodzi”.

Mimo tych ostrych słów, wprowadzających niezbyt przyjemną atmosferę, Tomasz Sakiewicz życzy nam dobrego czasu spędzonego z rodziną. Niech „nasze uczucia mają smak smoleńskiej żałoby, ale także piękną nutę kolęd”.

 

 

fot. Wikipedia/CC

Internetowa Polska przejęta przez Agorę

In Uncategorized on Grudzień 19, 2011 at 6:44 pm

Związany z „Gazetą Polską” portal niezależna.pl chwali się, że nagłośnił sprawę „skandalicznego przekazania wydawcy ‚Gazety Wyborczej’ domen polska.pl i poland.pl”.

Powołując się na portal iname.pl i blog inwestora domenowego Daniela Dryzka, serwis przedstawia sytuację: domeny zostały wydzierżawione spółce komercyjnej (tj. Agorze) przez poprzedniego właściciela – państwowy instytut badawczy NASK (Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa). Przejęciem domen zainteresowane było Ministerstwo Spraw Zagranicznych, jednak NASK zdecydowała wydzierżawić je wydawcy „Gazety Wyborczej”.

Niezależna.pl ujawnia także inne fakty: „Przejęcie praw do nazwy Polska.pl i Poland.pl zaskoczyło inwestorów domenowych, tym bardziej, że nikt nie słyszał o żadnym przetargu zorganizowanym przez NASK.” oraz „Alarmuje również Naczelna Dyrekcja Archiwów Państwowych, która w specjalnym komunikacie zwraca uwagę na niebezpieczeństwo zniweczenia efektów wieloletniej pracy”.

Efektami tymi są treści znajdujące się pod adresami polska.pl i poland.pl – „Na stronie Polska.pl można było jeszcze jakiś czas temu zapoznać się z historią i przyrodą Polski; serwis zaangażowany był też w projekty archiwizacji dziedzictw narodowych oraz patronował ważnym wydarzeniom kulturalnym”. „Trudno przypuszczać, by po przejęciu przez wydawcę „Gazety Wyborczej” pełnił podobne funkcje” – komentuje niezależna.pl.

Najbardziej bulwersujący jest oczywiście nie sam fakt przekazania adresów internetowych, lecz komu zostały one przekazane – Agorze S.A.. Czyżby środowiska prawicowe obawiały się, że „Gazeta Wyborcza” uczyni tak „niezwykle cenne” domeny narzędziem swojej promocji?

Polski katolicyzm radykalny

In Komentarz on Listopad 7, 2011 at 10:28 am

Pewien ksiądz na lekcji religii w zamojskim liceum oznajmił, że młodzi ludzie, którzy zagłosowali na Ruch Poparcia Palikota, nie dostaną rozgrzeszania u spowiedzi. Szokujące? Na pewno nie bardziej, niż ksiądz rozpoczynający w czasie ciszy wyborczej kazanie od słów „niech prawo i sprawiedliwość zagoszczą w waszych domach”. Ani od ciągłej nagonki ateistów na katolików. A to wszystko nasze, polskie. Co dokładniej określa polską tożsamość religijną – radykalne komentarze Tomasza Sakiewicza w „Gazecie Polskiej”, czy może antyklerykalne „Fakty i mity”?

 

Religijność Polski B różni się od tej zza Wisły. Chodzenie do kościoła i na lekcje religii jest czymś naturalnym. To część tradycji, z której się wyrasta. Nikt nie ma pretensji do starszych kobiet walczących o miejsce w procesji, a bycie ministrantem jest tylko trochę wstydliwe.

Polska A to religijność bardziej świadoma. Prężnie działające duszpasterstwa akademickie, w kościołach msze dla młodzieży z kazaniami na wysokim poziomie. Z drugiej strony – wzrastająca liczba apostazji.

Najtrudniejsza religijność to ta bezrefleksyjna, odruchowa. I tak odruchowo część z nas słucha ojca Tadeusza, głosuje za jedyną słuszną prawdą. Szuka emocji i sprawiedliwości.

Najbardziej bolesna i chyba najczęstsza niereligijność, to ta po przejściach. Bardzo często osoby, które wnoszą o akt apostazji, kiedyś szukały pomocy w Kościele. Nie znalazły jej, a nawet zostały skrzywdzone.

 

Religijność w Polsce mierzy się przeważnie intensywnością uczucia jakim darzymy instytucję Kościoła katolickiego.  Szkoda, bo przecież powinna to być potrzeba, którą nosimy w sobie. Nie na procesjach ani  manifestacjach.

Mniejszościami wciąż pozostają krytycznie myślący katolicy i nie walczący ateiści. Wciąż blisko nam do skrajności. A niczego na świecie nie trzeba bać się tak, jak radykałów. Po którejkolwiek ze stron.

 

AT