polskagazeta

Posts Tagged ‘smoleńsk’

Dwa narody Tomasza Sakiewicza

In Komentarz on Styczeń 8, 2012 at 7:27 pm

Dwa narody. Jeden polski, dbający o kulturę opartą na tradycji; drugi Polsce niewierny. Tomasz Sakiewicz nie przebiera w słowach – są Polacy dobrzy i źli.

Dobrzy to ci, którzy myślą, jak redaktor naczelny GP. „Kiedy półtora roku temu apelowałem o organizowanie w całym kraju marszów pamięci, wiedziałem, że istnieje naród, który tego apelu posłucha. Nie miałem takiej siły ani możliwości, żeby dziesiątki tysięcy ludzi wyprowadzić na ulice, miałem za to przeczucie, że właśnie tego potrzebują ludzie myślący podobnie jak ja. Potrzebują jedności w cierpieniu i głośnego domagania się prawdy. Potrzebują spotkania z podobnie myślącymi. ”

Jaki jest ten zły naród? Taki jest zły, że trudno go zdefiniować. Trafnie określa go za to sytuacja, kiedy to „europejski fanatyzm uwidocznił się w chwili zamachu członka PO na działacza PiS-u w Łodzi”.

Mimo tych ostrych słów, wprowadzających niezbyt przyjemną atmosferę, Tomasz Sakiewicz życzy nam dobrego czasu spędzonego z rodziną. Niech „nasze uczucia mają smak smoleńskiej żałoby, ale także piękną nutę kolęd”.

 

 

fot. Wikipedia/CC

Reklamy

Boże Narodzenie a sprawa polska (smoleńska?)

In Polemika on Grudzień 25, 2011 at 12:52 pm

W świątecznym wydaniu „Gazety Polskiej Codziennie”  Piotr Lisiewicz pisze, jak mocno święta Bożego Narodzenia związane są z polską tożsamością narodową i patriotyzmem. „Nie ma na świecie kraju, w którym z Wigilią wiązał się tak silny ładunek uczuć patriotycznych i narodowej tradycji” – stwierdza autor.

Na poparcie swojej tezy wylicza: 24 grudnia to dzień urodzin Mickiewicza, a w „Dziadach” bohaterowie spędzają Wigilię w klasztorze-carskim więzieniu. Ponadto z Bożym Narodzeniem związane są dzieła sztuki: obrazy („Wigilia na Syberii” Malczewskiego, „Gwiazdka legionowa” Kossaka) czy wiersze („Polska kolęda 1939” Balińskiego). Wigilia była tłem istotnych wydarzeń politycznych, np. strajku górników w kopalni „Piast” w 1981 r.

Z przekonaniem Lisiewicza o szczególnym miejscu Bożego Narodzenia w polskiej tradycji można się jeszcze zgodzić. Zastanawia jednak ostatni akapit artykułu: „Dziś nasze puste miejsce przy wigilijnym stole jest dla naszych najbliższych i – przy każdym polskim stole – dla Tych, co oddali życie za niepodległą Polskę w Smoleńsku. W czasie wigilijnej wieczerzy jazgot, bełkot dookoła wszechobecny na co dzień znika. Staje się mały, nic nieznaczący. Są z nami ci, którzy ponieśli najwyższą ofiarę 10 kwietnia, a z nimi wszyscy, o których upominali się w sztafecie pokoleń Mickiewicz, Malczewski, Kossak, Baliński, Ordonka, Konarski, Kaczmarski, Zazula, Kelus…”

Czyli każdy prawdziwy Polak musi w święta pamiętać o ofiarach katastrofy smoleńskiej? Cóż tam narodziny Jezusa, myślmy o politykach, którzy zginęli w tragicznym, ale wciąż jednak wypadku. W jakim sensie ich śmierć była „oddaniem życia za niepodległą Polskę”? Nie wszyscy muszą się z tym zgadzać, i nie wszyscy muszą chcieć przy wigilijnym stole wspominać wydarzenia 10 kwietnia 2010.

 

„Przebudzenie” w prezencie od „GP”

In Komentarz on Grudzień 14, 2011 at 8:06 pm

Na czytelników „Gazety Polskiej” czeka gwiazdkowy prezent – 21 grudnia do pisma zostanie dołączony film Joanny Lichockiej „Przebudzenie”. Film przypomina okres tuż po katastrofie smoleńskiej, kiedy „zobaczyliśmy prawdziwe, a nie tylko pozorne oblicze Polski i Polaków”, jak pisze Tomasz Terlikowski, rekomendując produkcję Lichockiej. Publicysta odwołuje się nawet do klasyka – „Adam Mickiewicz mówił o lawie, której wewnętrznego ognia nic nie jest w stanie wyziębić, i właśnie na ulicach Warszawy, Krakowa i innych polskich miast widzieliśmy tę niestygnącą lawę, która wylewała się z pękniętej skorupy III RP i rozgrzewała serca i umysły.”

Film skupia się na tzw. tożsamości narodowej, przywołuje uczucie wspólnoty, jakie środowiska prawicowe odczuły po wydarzeniach kwietnia 2010. Podkreśla rolę marszów pamięci, jako rytuałów jednoczących ludzi i zachowujących pamięć. „W ich [tzn. marszów] trakcie następuje powrót do momentu, który nie tylko zmienił Polskę, ale także zmienił życie wielu Polaków. Wspólna modlitwa, przemarsz, tulipany i znicze, a także spotkanie podobnie myślących osób uświadamiają, że tamten czas nie był fikcją, że to wszystko wydarzyło się naprawdę, i że nie ma powodów, by do tego nie wracać.” – pisze Terlikowski.

Na pewno przyjemnie będzie wrócić do wspomnień tamtych dni tuż przed Świętami. Najradośniejsze święta roku, Bóg się rodzi… ale może lepiej pooglądać znicze i przepychanki pod krzyżem. Przecież pamięć musi trwać.

Co ma brytyjski premier do Smoleńska?

In Komentarz on Grudzień 12, 2011 at 8:18 pm

Portal niezależna.pl związany z „mediami drugiego obiegu” (hasło – „my informujemy, oni kłamią”) donosi, że w niedzielę odbył się tzw. „marsz smoleński”. Nie byłaby to zaskakująca wiadomość, gdyby nie miejsce tego zgromadzenia – tym razem żądni prawdy demaskatorzy spisków pojawili się w Londynie. Takie marsze regularnie organizują środowiska prawicowe w Polsce, ale tym razem postanowiono, jak pisze niezależna.pl, „zwrócić uwagę świata na katastrofę w Smoleńsku”.

Portal nie precyzuje, kto zorganizował londyński marsz. Zważywszy jednak na wzmiankę, że w pochodzie brali udział członkowie klubów „Gazety Polskiej” z Londynu i Cambridge, można się domyślać, kto stoi za wydarzeniem –  te ugrupowania, co zwykle: nasze, swojskie, niezmordowane w dociekaniu prawdy (a raczej domagające się uznania za prawdę właściwej według nich wersji wydarzeń, bez względu na fachowe ustalenia prokuratury i ekspertów).

W marszu wzięło udział około 100 osób. „Zwrócić uwagę świata” na Smoleńsk starali się nie tylko symbolicznie – podjęli nawet bardzo konkretne kroki.

„Protestujący przekazali list do premiera Wielkiej Brytanii. Proszą go o wsparcie dla powołania międzynarodowej komisji, która obiektywnie i niezależnie zbadałaby tragedię z 10 kwietnia 2010 roku. Dokument trafił do kancelarii Davida Camerona.” – donosi niezależna.pl.

Czy premier Cameron, mając na głowie kryzys Unii Europejskiej, zapaść strefy euro i społeczne niepokoje we własnym kraju, zajmie się postulatem złożonym przez grupę sympatyków ultraprawicowych  mediów z Polski? Niech lepiej to zrobi, bo może zostać dołączony do długiej listy antypolskich spiskowców.

fot. Darwinek / Creative commons